Aby zobaczyc wszystkie dostepne opcje i wylaczyc reklamy Zaloguj sie lub Zarejestruj.

AK-47 - "AUTOPSJA" Wyróżniony

W pierwszych dniach września wielu słuchaczy rapu zadawało sobie pytanie czego można się spodziewać po albumie, którego autorem jest człowiek określający się symbolem jednego z najbardziej niezawodnych karabinów automatycznych jakie stworzyła ludzkość? Odpowiedź brzmi: mocy, celności i bezkompromisowości. Krążek Autopsja trafił na sklepowe półki 14 września bieżącego roku. Wydawnictwo składa się z 18 ścieżek, za które odpowiedzialność wzięła wytwórnia Proper Records.

Autopsja jest portretem psychologicznym biednych zakątków miast zamieszkałych przez ludzi, którzy aby godnie przeżyć kolejny dzień muszą podejmować ryzykowne kroki. Podejmowane decyzje osadzone w bezlitosnych realiach prowadzą ku wyżynom, ale częściej ku upadkom w odmęty życia przykryte całunem bezradności i smutku. Słuchając albumu zauważa się, że został on w całości pozbawiony modnego w dzisiejszym rapie durnego patosu i nieudolnej gangsterskiej otoczki służącej za chwyt marketingowy, na który mają się złapać dzieciaki uczęszczające do gimnazjów. Autopsja jest materiałem zachowanym w brudnym i ciężkim klimacie pozbawionym koloryzowania co czyni z niej pozycje dla starszych odbiorców i przede wszystkim niosących na swoich barkach większy bagaż doświadczeń. Potencjalny słuchacz może odnieść wrażenie, że AK-47 zawarł w tekstach zbiór osobistych doświadczeń doprawionych o przestrogi i rady mające sprawić, by potencjalni nabywcy płyty uczyli się na jego błędach i uniknęli kłopotliwych sytuacji mogących przydarzyć się każdemu.

Wydźwięk albumu jest melancholijny a momentami wręcz przygnębiający. Jednak z pewnością takie było założenie autora płyty. Plusem jest też, że AK-47 wypuścił krążek chwilę przed kalendarzową jesienią. Nie wyobrażam sobie, żeby ta płyta mogła trafić do rąk odbiorców w innym czasie. Melodyjne flow w niewielkim stopniu zaciąga tym, które prezentuje Hans ze składu 52 Dębiec. Jednak w połączeniu z instrumentalnymi bitami, których główna linia melodyjna została oparta o dźwięki instrumentów klawiszowych na przykład pianina, nadaje Autopsji oryginalny wydźwięk nie przypominający zupełnie nikogo z polskiej sceny. Zatem nie można jednoznacznie stwierdzić, że AK-47 czerpie inspiracje od innych MC’s z naszego rapowego podwórka. Krążek jest spójny od pierwszej do ostatniej minuty. Mało tego pozbawiony drastycznych błędów, które wręcz mnożą się na większości płyt wydanych w tym roku. Jedyny niechlubny mankament znajduje się w kawałku Nieufność, w którym AK-47 jest wspierany przez D13. Raperzy najwyraźniej potrzebują tłumacza, ponieważ nie znają łaciny. Maksyma „Fide cull (cul) vide” została spopularyzowana w latach ’70 ubiegłego stulecia przez zbrodniarzy osadzonych w meksykańskich więzieniach jako skrótowiec słów znaczących „Patrz, komu ufasz”. To błąd ortograficzny, ponieważ w języku łacińskim nie występuje słowo „cull (cul)”. Poprawna forma maksymy w rozwinięciu trybu rozkazującego brzmi „Fide, sed cui fisus sis, vide!” co dosłownie znaczy "Ufaj, lecz patrz (bacz), komu zaufałeś!". Natomiast formę skrótową trybu rozkazującego „Fide sed cui vide!” tłumaczy się jako „Ufaj, lecz uważaj (patrz), komu!”. Natomiast najkrótsza z form stosowana tylko w zdaniach oznajmujących „Vide cui fidas.” znaczy „patrz (uważaj), komu ufasz.” Wszystkie inne formy zapisu maksymy są błędne i nic nie znaczą a na pewno nie to co powinny.

Ilość i siła przekazu zawarta w każdym utworze jest tak wielka, że trudno wybrać kawałek, który wyróżniałby się na tle pozostałych. Zdecydowanie warto zapoznać się z całym materiałem i samemu wybrać swój ulubiony track. Album urozmaicają goście, którzy wspierają rapera w 7 kawałkach. Zdecydowanie należy wyróżnić Hinola (PW) oraz Jongmena. Nie zmienia to faktu, że każdy z gości sprostał sytuacji i dorównał poziomem autorowi krążka, jednak żaden z nich swoimi umiejętnościami go nie prześcignął.

AK-47 znalazł lukę w polskim rapie, którą umiejętnie wypełnił swoją twórczością. Album Autopsja otwiera dotychczas nie otwarte przez nikogo drzwi do nowego wymiaru polskiego rapu. Płyta z pewnością została nagrana z pasji do muzyki a tym samym wnosi w nią wiele świeżości, na którą miłośnicy rapu czekają od dłuższego czasu. Brudny, prawdziwy rap o brudnym, prawdziwym świecie. Materiał godny polecenia każdemu doświadczonemu przez życie człowiekowi.

Norbert Oruba (RespecTHH.pl)


Czytany 2859 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 23 wrzesień 2013 10:21

Panel Uzytkownika

Zaloguj sie